obrazki zwierząt leśnych

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych
Linki


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

 

Sakura and Sasuke

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Temat: Obrazki zwierząt leśnych !!
Obrazki zwierząt leśnych !!
Może ktoś wie, gdzie w necie można znaleźć obrazki zwierzątek leśnych, tak
żebym je sobie mogła przerysować ( lis, wilk, sarna dzięcioł,jeleń,jeż,
zając,wiewiórka, niedźwiedź).Jakoś nie mogę nigdzie znaleźć. Przydałaby mi się
też piosenka o leśnych zwierzętach. Jeśli ktoś zna to będę wdzięczna za pomoc.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,47465,88447942,88447942,Obrazki_zwierzat_lesnych_.html



Temat: Co warto zobaczyć w okolicach Łodzi w weekend?
1. przy niebieskich źródłach po drugiej stronie ulicy nad samą pilicą 'skansen
rzeki pilicy' z kolekcją pojazdów bojowych i innych militariów wyłowionych z
rzeki. obok zbudowany na nowo, ale wierna kopia oryginału: drewniany młym,
(który tam właśnie kiedyś stał) z oryginalnym wyposażeniem i zbiorem różnych
obrazków dokumentujących życie nad pilicą przed laty.
2. w smardzewicach jeśli skręcić w lewo przy wjeździe do wsi - ogrodzony płotem
rezerwat hodowlany żubrów! samochód zostawia się pod leśniczówką na parkingu
tuż za smardzewicami, idzie sie drogą (lub jedzie rowerem) ze 2-3 km przez
ładny sosnowy las (tablice ścieżki dydaktycznej, ławeczki etc.) i oto brama
rezerwatu: za jakieś tam grosze można wejść na zadaszoną (w razie niepogody)
platformę widokową do obserwacji żubrów, obok tablice informacyjne dotyczące
zwierząt i historii rezerwatu, żubry jak w białowieży, czyli raz śpią, raz
międlą trawkę :)
znacznie bliżej do rezerwatu można takze dojechać od strony szosy tomaszów-
opoczno, wtedy za wsią sługocice skręcamy w prawo w leśną drogę (przyda się
mapa), dojeżdżamy do leśniczówki za torami, zostawiamy samochód i stamtąd
jakieś 10-15 minut.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,63,28765262,28765262,Co_warto_zobaczyc_w_okolicach_Lodzi_w_weekend_.html


Temat: Czy strzyżaki (Lipoptena) są groźne dla człowieka?


crabro wrote:
Ty szczęściarzu! Ciężko mi na sobie kleszcza złapać, żeby mu się lepiej
przyjrzeć nie mówiąc już o takich ciekawostkach jak Lipotena, którą
mimo entomologicznego zainteresowania znam tylko z obrazków :-)


Zapraszam w Góry Bystrzyckie i Orlickie (Sudety Środkowe). Wejście do prawie
każdego lasu kończy się obskoczeniem przez chmarę głodnych twojej krwi
komarów i meszek. Poza tym strzyżaki atakują chmarami...
Szczególnie dużo ich spotykałem w wilgotniejszych lasach (łęgi, olszyny).


jest jednak wzmianka, że żywią się krwią i że oprócz jeleni, dzików
i borsuków mogą atakować człowieka.


Tak, też tak słyszałem od leśników, ale dużo było sprzecznych opinii. Tylko
co to znaczy atakować? Siadają na mnie, łażą, włażą we włosy (zauważyłem że
siadają głównie na głowie) - może to dlatego, że one żyją w sierści
zwierząt leśnych, dlatego tak lubią owłosioną głowę ;-) Trudno je odgonić,
są natrętne, płaskie więc trudno je wyłuskać z włosów na głowie, mają
pazurki którymi się czepiają. Zgnieść to cholerstwo też trudno, pancerz
jest dość twardy. Nie wystarczy klepnąć jak komarzycę. Nic przyjemnego
takie strzyżaki.

Nie doświadczyłem za to nigdy pogryzienia przez żadnego, mimo że na próbę
pozwoliłem kilku łazić po mnie prze kilkanaście minut.
No i zauważyłem, że tych strzyżaków jest co najmniej dwa gatunki (rodzaje):
jeden mniejszy z ciemnobrązowym tułowiem i drugi nieco większy z
jaśniejszym tułowiem (znacznie rzadziej go widywałem). Ale ja entomologiem
nie jestem, tylko botanikiem...

Druga sprawa: ja łażę całe dnie po górach, zawsze wchodząc do jakiegoś lasu
jestem nieźle spocony marszem. Czy zapach potu może je wabić (lub
zwiększona temperatura mojego ciała - komary podobno to przyciąga)?
Zauważyłem raz, jak wlazłem do lasu (na czysto, w miarę świeżo po
prysznicu... hłehłe (bez dezodorantu), nie zmęczony) to prawie mnie nie
atakowały ani meszki, ani komary, ani strzyżaki. Ale może to przypadkowa
obserwacja.

Mam też "maskującą", instensywnie czerwoną kurtkę, może barwa też je
przyciąga?

P.S. Raz po ataku meszek, jak mnie zobaczyła moja dziewczyna to się nieźle
przestraszyła: byłem cały upstrzony czerwonymi plamkami na twarzy. Zeszło
dopiero po dwóch dobach. Nie polecam, swędziało okropnie. Od tej pory nie
włażę do lasu bez środka odstraszającego.

Pozdrawiam,


Źródło: topranking.pl/1816/czy,strzyzaki,lipoptena,sa,grozne,dla.php


Temat: Polowaneczko
alicjas1 napisała:

> Gratuluje Panu tłumaczowi 20 letnich męczarni. Naprawde wielkie
> poswiecenie. Tylko dla czego ? Tłumacze są w grupie osób
> zaangażowanych w polowania dewizowe najlepiej wynagradzani. Duzo
> lepiej od pracowników Lasów Państwowych organizujących
> polowania. Pytanie o etyczność działań należy więc skierować
> również do Pana Tłumacza. Mógł przecież zmienic zajęcie . Nie
> brać udziału pomocniczego w opisywanych rzeziach. Odrębna
> historią jest powoływane w artykule zapytanie o rolę pracowników
> LP 'słuzb leśnych' w selekcji zwierząt. Pracownicy LP.,
> delegowani przez nadlesnictwa do obsługi polowan dewizowych maja
> za zadanie zaspokoic oczekiwania klientów, nie oglądając sie na
> zasady selekcji. TO JEST KASA. I dla nadlesnictwa i dla
> pracowników. Żaden mysliwy z zachodu nie przyjedzie robic
> selekcji. Moga to robic u siebie za duzo mniejsze pieniądze.
> Akceptacja dla rzezi stad zwierzat łownych jest spadkiem po
> okresie komunizmu, gdzie 'dewizowcy' byli istotnym elementem
> równowagi dewizowej kraju. Ale wówczas krajowych mysliwych bylo
> wielokrotnie mniej. Działania dewizowców nie byly przez to tak
> bolesne dla srodowiska. Cala ta sprawa ma jeszcze jeden aspekt:
> założenie, że polowania dewizowe mają uzupełniać budżety
> nadleśnictw prowadzi do patologii - do celowego zawyzania
> liczebności zwierzyny w statystykach , na podstawie których
> sporzadza sie plany odstrzału. Prowadzi to do całkowitego
> wytepienia stad zwierzat łownych - sa obszary, gdzie od wielu
> lat nie widziano zajęcy a mimo to sa one wykazywane 'na wszelki
> wypadek' - jak sie jakis pokaze to bedzie można go zastrzelic.
> Reasumując: jezeli nie zmieni sie podejscie samych Lasów
> Państwowych ( nadlesnictw) i nie zostanie ograniczona populacja
> mysliwych, to za pare lat lasy beda puste, a jelen, sarna czy
> dzik będą tak samo traktowane jak zubry.

Czyli reasumujac( nie biorac po uwage roli Tlumacza w tej opowiesci) alarm jest
sluszny!! Brońmy naszych zwierzat dzikich bo za chwile bedziemy je tylko
ogladac na obrazkach, nie wspomne o aspekcie moralnym oczywiscie, samym
procederze zabijania dla zabijania!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,521,4122651,4122651,Polowaneczko.html



Designed by Finerdesign.com